Akcja książki rozgrywa się w Bergen (Norwegia), gdzie dr Merette Schulman od lat prowadzi z sukcesem praktykę psychologiczną. W swoim gabinecie codziennie przyjmuje różnych pacjentów, ale gdy na jej drodze staje chłopak o imieniu Aksel, psycholożka staje przed prawdziwym wyzwaniem. Młodzieniec przyznaje się , że jako czternastolatek zabił swoją przybraną siostrę. Wyraźne zaburzenia socjopatyczne chłopaka niepokoją Merette, która zauważa, że w trakcie ich sesji Aksel próbuje nią manipulować, starając się wyciągnąć informacje na temat jej życia prywatnego. Co gorsza, niebezpieczny pacjent zaczyna interesować się jej też córką. Merette jest przerażona i zaczyna analizować akta Aksela z przeszłości. W rezultacie dowiaduje się o zagadkowych i tajemniczych wypadkach utonięć młodych kobiet. Przenika ją strach i panika...
Akcja książki na początku płynie bardzo szybko i czyta się ją naprawdę z dużą ciekawością. Niestety później z niewiadomych przyczyn wszystko jakoś zwalnia... i wywołuje lekkie zniecierpliwienie i znużenie. Momentami można nawet zgubić wątek. Zdaniem klubowiczek nie jest to thriller, który wciska w fotel od pierwszych do ostatnich minut lektury. Jeśli jednak ktoś lubi powieści psychologiczne i nie przeraża go perspektywa powolnego odkrywania prawdy, to „Siostrzyczka musi umrzeć” jest propozycją właśnie dla niego.
01 Lis 2017 0
Spotkanie DKK. Listopad 2017
Lekturą omawianą na listopadowym spotkaniu DKK był thriller ,,Siostrzyczka musi umrzeć” Fredy Wolff, a właściwie Ulrike Gerold i Wolframa Hänela, którzy tworzą pod tym pseudonimem.
