Marta, ta bardziej odpowiedzialna siostra, ma udane życie zawodowe, ale rozsypane prywatne. Samotnie wychowująca córkę aktorka, na co dzień przybiera maskę zaradnej życiowo kobiety, jednak w środku marzy o tym, aby spotkać kogoś, na kim mogłaby się wesprzeć w trudnych chwilach. Kasia jest nauczycielką, mieszkającą z rodzicami, nieudacznikiem mężem oraz nastoletnim synem. Jest osobą niezaradną, rozchwianą emocjonalnie i skupioną wyłącznie na sobie. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki, a później ojca zmusza je do wspólnego działania. Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt. ,,Moje córki krowy” to powieść napisana prostym językiem, w której nie brakuje dosadnego słownictwa i wielu zabawnych momentów. Ale jest to głównie opowieść o rodzinie, chorobie i problemach, które spotykamy na swojej drodze, z którymi, chcemy czy nie, ale musimy się zmierzyć.
Dyskusja dotyczyła nie tylko książki, ale również filmu o tym tytule. Było to możliwe, ponieważ niektóre z pań go oglądały, a sama książka to niemal gotowy scenariusz filmowy. Duże uznanie zyskali odtwórcy głównych ról, szczególnie Agata Kulesza (Marta) i Marian Dziędziel, który wcielił się w rolę ciężko chorego ojca.
01 Mar 2017 0
Spotkanie DKK. Marzec 2017
Na kwietniowym spotkaniu DKK dyskusja toczyła się wokół książki Kingi Dębskiej ,,Moje córki krowy”. Bohaterkami tej powieści są dwie siostry, w wieku około czterdziestu lat, które naprzemiennie relacj
